Bankowość internetowa, Gmail i panel, w którym zamawiasz kuriera, to aplikacje webowe. Strona pizzerii z menu i numerem telefonu już nie, choć obie otwierasz w przeglądarce pod adresem z https.
Czym jest aplikacja webowa?
Programem, który działa w przeglądarce. Nie instalujesz go, otwierasz adres i pracujesz na swoich danych: zamówieniach, fakturach, klientach. Strona internetowa wygląda tak samo dla każdego. Aplikacja każdemu pokazuje co innego, zwykle po zalogowaniu.
Czy aplikacja webowa to strona internetowa?
Obie są zbudowane z tych samych klocków (HTML, CSS, JavaScript), ale mają inne zadania i często inne narzędzia. W Payminderze, który przypomina klientom o niezapłaconych fakturach, strona produktu z poradnikami jest zrobiona w Astro, bo ma się szybko ładować i dobrze wypadać w Google. Aplikacja, w której właściciel firmy ustawia przypomnienia, jest w Nuxt, bo liczy się praca na danych po zalogowaniu.
Landing CookieDomain był na początku skonfigurowany jak aplikacja: każdy nieistniejący adres serwer odsyłał do strony głównej, z kodem „wszystko w porządku”. Dla aplikacji to normalne. Dla Google oznaczało, że robots.txt i każdy adres, którego nie było, wyglądały jak kopie strony głównej. Audyt SEO pokazał przez to 46 błędów, a naprawiła je jedna linijka w konfiguracji serwera.
Aplikacja webowa a mobilna
Aplikacja mobilna, czyli natywna, to program ze sklepu Google Play albo App Store, z pełnym dostępem do aparatu, GPS i powiadomień. Zwykle trzeba ją zbudować dwa razy, na Androida i na iPhone'a, a każda aktualizacja przechodzi przez weryfikację w sklepie.
W większości małych firm aplikacja mobilna to wyrzucone pieniądze. Klient nie zainstaluje kolejnej aplikacji, żeby raz w miesiącu sprawdzić fakturę. Lepiej zrobić dobrą aplikację webową, a jeśli ktoś chce ikonkę na ekranie telefonu, wystarczy PWA (progressive web app), czyli ta sama aplikacja webowa dodana do ekranu głównego. Natywna ma sens, gdy aparat, GPS albo praca bez sieci są sednem produktu.
Aplikacja webowa a desktopowa
Program instalowany na komputerze działa szybko i bez internetu, ale każde stanowisko trzeba osobno zainstalować i aktualizować, a dane często żyją na jednym dysku w biurze. W aplikacji webowej dane są na serwerze, a pracownik w terenie ma ten sam dostęp co w biurze. Dlatego nowe systemy dla firm zaczynamy zwykle jako webowe.
Jeśli nie wiesz, czy potrzebujesz strony, czy aplikacji, napisz. Zwykle ustalamy to w jednej rozmowie. Przykłady obu światów są przy realizacjach Payminder i cashfinder.pl.